Pamiętam mamę za każdym razem, gdy wchodzę do naszego ogrodu. Kochała swój i to mnie ocierało. Zawsze mówiła„ chcesz coś takiego? ” i produkowała dla nas sadzonki do sadzenia w naszym ogrodzie. Wykopała piwonie, przejmujące pelargonie i akwaligie o żywych kolorach. Wszystkie są tutaj w naszym ogrodzie, aby przypominać nam o niej przez cały rok. Imprezy, czy jakakolwiek okazja, nie byłyby takie same bez jej klopsików i quiche, jej ciastek i kruchych. Zawsze nalegała, aby wszyscy jedli serdecznie i cieszyli się swoim towarzystwem. Wszyscy nasi znajomi ją znali i z kolei pamiętali ją, gdy niestety nie mogła dłużej robić rzeczy, które zawsze robiła.
Miała tak wiele cech, wzmocnionych przez ciężką ciężką pracę i wytrwałość, jaką zastosowałaby, do wszystkiego, na co się odwróciła. Bardzo cenię sobie niezawodną miłość i wsparcie, które ona i tata mi dali.